Tymczasem przyszedl grudzie. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Byc moze zastanawiala sie w tej chwili, czy jest cos, czego boi sie Strzemiski. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Usiadla obok mnie.- Mamo! Ja juz nie moge! Nie mam sily... mamo, pomoz mi jakos... tego nie sposob... nie sposob wytrzymac! Poszlam do swojego pokoju, ktory w czasie nieobecnosci Ali byl moim krolestwem
|
||
|
Domek letniskowy DionizówPosiadamy Domek letniskowy Dionizów 5 osobowe, 70 zł osoba, poza sezonem 70 zł.Wypozażenie: balkon, balkon Wyzywienie: śniadania i obiadokolacje od wody 250m centrum odnowy biologicznej parking Dionizów - Samborska Witold Łyszkowski - 071866371 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Tymczasem przyszedl grudzie. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Wieczorem matka poszla do kina. Poszedlem do pokoju ojca i wyciagnalem magnetofon. Nie odpowiedzial mi. Stanal przy oknie i mazal cos palcem po niezbyt czystej szybie. Sama nalalam herbate. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam. Po raz pierwszy od czasu naszej znajomosci Wojtek oficjalnie przyznal, ze wie o wszystkim. Od dawna bylem przekonany, ze wie, ale dopiero tym pytaniem wyjasnil rzecz ostatecznie. |
||