Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Ta cholera ma racje... - mruknalem do niego- powinienem byl powiedziec Niespokojne, burzliwe uczucie do Marcina. To nie jest scisle okreslenie. W pewnym sensie, przynajmniej, nie jest scisle. Rozwinelam papier i otworzylam niewielkie pudeleczko. Nie powiedzial nic wiecej, a ja nie moglam pytac. No, nie moglam.
|
||
|
Apartamenty RachowoPolecamy pokoje 4 osobowy, 190 os.Nocleg: stołówka, salon spa, do morza 150m, śniadania i obiady, prysznic, łazienka, balkon, lozko dwu osobowe, centrum masażu. Zofia Waligora - Przasnysz 143140141 Tematyka:
| ||
| < | ||
|
Stalismy przed moim domem. Przygladali mi sie uwaznie, jakby chcieli zobaczyc choc ulamek tego, co we mnie tkwi Tymczasem przyszedl grudzieñ. Kocham szare grudniowe poranki, pierwsze przymrozki, zalosne drzewa bez lisci. Ala wrocila do domu pod koniec lutego, ciagle jeszcze bardzo slaba, z noga uwieziona w gipsie. Otwieralam drzwi mieszkania z dziwnym uczuciem niepewnosci i zadowolenia jednoczesnie. Ale jak moglam ufac Marcinowi, jezeli ciagle napotykalam jakies niedomowienia, niejasnosci? |
||